Spotkanie z Martyną Wojciechowską

Spotkanie z Martyną Wojciechowską w Krakowie.

13 listopada o godz. 18, w ramach Forum Ujotum w Krakowie odbyło się spotkanie z Martyną Wojciechowską – dziennikarką, podróżniczką, kierowcą rajdowym.

Martyna półtora roku po złamaniu kręgosłupa, weszła na Mount Everest. Zdobyła Koronę Ziemi, ukończyła Rajd Dakar, prowadzi program Kobieta na krańcu świata. Przez 10 lat kierowała polską redakcją National Geographic. Podczas spotkania rozmawialiśmy o dziennikarstwie, mass mediach i oczywiście podróżach. Pierwsza pula biletów rozeszła się w niecałą godzinę, druga – w niespełna minutę.

 

spotkanie z Martyną Wojciechowską

Wojciechowska na początku opowiedziała o swoich dziecięcych marzeniach i początkach pracy w telewizji. Mówiła o scenariuszu programu motocyklowego, który napisała w warsztacie samochodowym taty i późniejszej próbie przerobienia jej w stereotypową panią z telewizji.

Chciałam robić to, co kocham. Realizowałam moją pasję, a media po prostu mnie znalazły. Początki mojej drogi w telewizji uważam za szukanie samej siebie. Szukałam odwagi, żeby być sobą. Prawdziwy sukces polega na tym, że człowiek myśli, czuje i robi dokładnie to samo. 

Później przemierzyliśmy trasę Rajdu Dakar. Brak wody, jedzenia, części na wymianę, snu to po prostu walka o przetrwanie i totalna bezsilność:

Wtedy zrozumiałam, że trzeba pokazywać to, na co zwykle światła reflektorów nie są rzucone i postanowiłam się tym zająć. Tak powstał pomysł na program podróżniczy Misja Martyna. Pierwsze programy były o miejscach, do których jeżdżę – później zrozumiałam, że nie chodzi ani o mnie w podróży, ani o miejsca, które odwiedzam tylko o ludzi, których historie słyszę. Umiejętność opowiadania historii z krańców świata to jest prawdziwe wyzwanie. 

Jak to jest, że motywuje się tym, że ktoś mówi – Tego nie da się zrobić, to niemożliwe?

Wiele rzeczy robiłam w kontrze do nie i niemożliwe. Na polemice z tymi słowami zbudowałam to, co mam dzisiaj. Jestem bardzo wdzięczna wszystkim osobom, które które mówiły, że się nie da, że nie można, że coś jest niemożliwe i że się do tego nie nadaję, bo wszystkim tym osobom zawdzięczam to, gdzie dzisiaj jestem.

Trzeba, należy, wypada, musimy, czyli jak wiele zależy od nastawienia?

Używamy słów, które niosą ze sobą pewien ciężar. Ile my musimy? Musimy chodzić do pracy, ładnie wyglądać… Nie musimy – chcemy. Jeśli będziemy tak do tego podchodzić, życie stanie się prostsze. W momencie kiedy patrzymy na coś jako wyzwanie, a nie problem – jest łatwiej, ciekawiej; dostajemy zupełnie inny ładunek energetyczny.

Spotkanie odbyło się w ramach cyklu rozmów Forum Ujotum organizowanych przez studenckie radio UJ Fm Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Martyna Wojciechowska - Forum Ujotum - UJ

5 myśli na temat “Spotkanie z Martyną Wojciechowską w Krakowie.

  1. Tyle razy planowałam się spotkać z Martyną, jak była w Poznaniu. Nigdy mi się nie udało 🙁 zawsze coś mi wypadło, wierzę, że kiedyś się to stanie, pozdr. Monia

  2. Wspaniałe spotkanie, trochę zazdroszczę, bo uwielbiam Panią Martynę! Jeśli kiedykolwiek miałabym mieć jakąś idolkę, to myślę, że Martyna Wojciechowska jest idealną kandydatką na to stanowisko. 🙂 Pozdrawiam, kasia

  3. W momencie kiedy patrzymy na coś jako wyzwanie, a nie problem – jest łatwiej, ciekawiej; dostajemy zupełnie inny ładunek energetyczny.
    Czyli punktem wyjscia bylaby zmiana sposobu myslenia, bardzo fajny wywiad. Pozdrawiam serdecznie Beata

  4. Bardzo lubię programy z Martyną. Dla mnie to mega dzielna kobieta, która swoim życiem i walką pokazuję, że można wyjść na prostą z wielu paskudnych chwil!

Dodaj komentarz