wycieczka, podróż, Włochy, wolność,

6 dni, 5 miast, 1040 km, 3 noclegi – Włochy w trybie express – Bolonia

Cześć!

Dzisiaj chciałabym napisać Wam trochę o moim (i nie tylko moim, bo jechałyśmy we dwie) wyjeździe do Włoch. Było intensywnie, a gdybym chciała napisać słów kilka o tym, co się nam przydarzyło i co warto zobaczyć w jednym poście, chyba nikt nie doczekałby końca. Bez sensu! Dlatego teraz – Bolonia! Spędziłyśmy tam pierwszy i ostatni dzień naszego tripu.

Neptun we Włoszech, pomnik,
Neptun na Piazza del Nettuno w samym sercu Bolonii.

Wylądowałyśmy po 14. Dla osób chcących dostać się z lotniska do centrum piechotą mam złą wiadomość – lotnisko jest usytuowane przy samej autostradzie, dlatego opuszczenie go na piechotę graniczy z cudem! Mimo, że kiedyś sobie z tym poradziłam, teraz po godzinie odpuściłyśmy i pojechałyśmy autobusem (bilet 6 euro od osoby – 8 km).

Po spacerze przez centrum miasta, postanowiłyśmy znaleźć nasz „hotel”. Można powiedzieć, że prawie odbiłyśmy się od żelaznych drzwi. Adres się zgadzał, ale informacji o hotelu brak. Zadzwoniłam pod numer podany na stronie Booking. Właściwie dzwoniłyśmy na 3 razy, rozmawiając na przemian po włosku i po angielsku. Po 2 godzinach przyszedł tzw. chłopiec hotelowy. Nasz pokój wyglądał dokładnie tak:

Pokoje w Bolonii

 

Chłopiec hotelowy chciał nasze dokumenty (wiem, to standard, ale nie wzbudził naszego zaufania – powiedziałyśmy, że doślemy SMS -em) Warunki były relatywnie niezłe, ale żelazne kraty do samego sufitu przy wejściu skłoniły nas do opuszczenia pokoju wczesnym rankiem, zanim wstali inni. Warto dodać, że o śnie praktyczne nie było mowy, wszędobelski hałas skutecznie go uniemożliwił, dlatego korki do uszu to podstawa!

 Subiektywnie: Co warto zobaczyć w Bolonii?

  1. Nie będę oryginalna – centrum miasta jest po prostu obłędne i za dnia i w nocy- Piazza Maggiore, Piazza del Nettuno. Dziesiątki kościołów, pomników i stare uniwersytety przenoszą nas do czasów średniowiecza. Przy placu Piazza Maggiore siedzibę ma informacja turystyczna.
  2. Widok z Due Torri (wieże Asinelli i Garisenda położone na północny wschód od Piazza Maggiore) – uprzejmy pan powiedział, że wejście zajmie 40 min – obleciałyśmy w niecałe 9 min – inaczej uciekłby nam samolot. (koszt – 3 euro ulgowy, 6 euro normalny). Same wieże powstały w średniowieczu, wszak Bolonia nazywana jest średniowiecznym Nowym Jorkiem – do dzisiaj zachowało się tylko kilka, ze 180 wież.
  3. Podziemia Bolonii – rzeka Reno i spacer tunelami robią niesamowite wrażenie. Warto wpatrywać “drzwi” na rzece – prowadzą do podziemnych kanałów, które tworzyły sieć transportową w czasach świetności miasta.
  4. Dzielnica Montagnola – ma iście uniwersytecki klimat, wypełniona jest plakatami i graffiti.

 

mury obronne, Bolonia, Włochy, centrum miasta, podróże, wycieczki
Pozostałości po murach obronnych w pobliżu Dworca Głównego.

Oprócz wyżej wymienionych polecam krótki nocleg na schodach Basillica di San Petronio – panowie policjanci są bardzo uprzejmi i zamiast wyciągać konsekwencje z dzikiego biwaku, pokazują miejsce niedaleko – pozbawione kamer, gdzie można spokojnie iść spać. Pomimo tego, że we Włoszech przybywa uchodźców, w Bolonii się tego raczej nie odczuwa. Czułyśmy się bezpiecznie spacerując po centrum nawet o 3 w nocy. Patrole policji są częste, a na Piazza Maggiore stacjonują carabinieri.

2 myśli na temat “6 dni, 5 miast, 1040 km, 3 noclegi – Włochy w trybie express – Bolonia

Dodaj komentarz